Publicité

“Zostawiłem ją bez grosza!” zaśmiał się mąż.

Publicité

— Kredyt zaciągnięty dwanaście lat temu na firmę meblarską. Gwarantuje dom. Raty nie były spłacane od ośmiu miesięcy.

Gospodarka podeszła zaciekawiona.

— Co się dzieje?

Komornik kontynuował neutralnym tonem:

— Do tej pory płatności były dokonywane ze wspólnego konta. Konta, które według dokumentów bankowych należało do pańskiej żony.

Mihai poczuł zawroty głowy.

Pamiętał doskonale. Jego warsztat zbankrutował. Jego żona, Elena, powiedziała wtedy, że „zajmuje się tym”. Nigdy nie pytał, jak.

Nie był zainteresowany.

— To pomyłka… — wyjąkał.

— Nie ma mowy — powiedział mężczyzna z akt. — Ma pan 30 dni na zapłatę całej kwoty. W przeciwnym razie nieruchomość zostanie wystawiona na licytację.

W sali zapadła cisza.

Publicité