Publicité

“Zostawiłem ją bez grosza!” zaśmiał się mąż.

Publicité

Pociągnął kolejny łyk z kieliszka i otworzył drzwi ze znudzoną miną.

Przed drzwiami stali dwaj mężczyźni i kobieta. Ubrani skromnie, ale formalnie. Jeden z nich trzymał pod pachą grubą teczkę.

— Dobry wieczór. Jesteśmy z komornika — powiedziała spokojnie kobieta. — Pan Mihai Popescu?

Jej uśmiech natychmiast zniknął.

— Tak… to ja. O co chodzi?

Mężczyzna z teczką otworzył teczkę i podał jej kartkę papieru.

— Ma pani niezapłacony dług w wysokości 480 000 lei. Pożyczka zabezpieczona tą nieruchomością.

Mihai poczuł, że jego dłonie zamarzają.

— Jaki kredyt? Nie mam żadnego kredytu!

Kobieta wpatrywała się w niego.

Publicité