— „I co teraz?”
— „Rozwiążemy to razem,” — Anna chwyciła jego dłoń. — „Ile jesteśmy winni?”
Igor podał sumę. — „Jutro zadzwonię do rodziców, pomogą z pierwszą ratą.”
— „Nie!” — ucięła Anna. — „Wybierasz: duma czy pomoc i przetrwanie?”
Igor spojrzał na nią jak po raz pierwszy: — „Nie chcę być ciężarem.”
— „Prawdziwy ciężar to poddać się. Jesteś gotów walczyć?”
— „Tak! Każda praca.”
— „Każda?”
— „Nie ciężka fizyczna, plecy… Dostawy są w porządku.”
— „Zacznij jako kurier. Lepiej to niż głodować.”