Olya ciągnęła Annę za koszulkę: — „Mamo, jestem głodna!” — a matka przeszukiwała kuchnię pełną pustych toreb. W lodówce mleko i trzy jogurty. Trójka dzieci i nic więcej.
— „Zrobimy kanapki, kochanie,” — powiedziała Anna, głaszcząc córkę po głowie. — „Nie mamy sera, więc musimy improwizować.”
— „Ale mówiłaś o makaronie z serem!” — mruknęła Olya.
W kuchni pojawili się Sasha i Liza. — „Mamo, kiedy jemy?” — przytuliła się Liza.