„Z mojej firmy”.
Opowiedziałem im wszystko. Jak zacząłem programować w liceum. Jak pracowałem po nocach. Jak uruchomiłem platformę internetową, z której korzystają teraz tysiące firm. Jak w zeszłym roku obroty przekroczyły 3 miliony euro.
„A pieniądze na studia?” zapytała mama drżącym głosem.
Spojrzałem jej prosto w oczy.
„Te 200 000 lei, które wziąłeś na dom Andrei?”
Kamera zamarła.
„Nie potrzebowałem ich” – kontynuowałem spokojnie. „Ale wiedziałem, że pewnego dnia będę musiał powiedzieć prawdę”.