Tata powoli podniósł się z krzesła. W pokoju zapadła cisza. Słychać było jedynie brzęk zapomnianych na stołach szklanek.
„Ion Popescu” – powiedział powoli – „założyłem firmę logistyczno-energetyczną działającą w trzech krajach. Nigdy nie chciałem się chwalić. Chciałem tylko w spokoju wychować moje dziecko”.
Mircea Ionescu zmusił się do śmiechu. „Daj spokój, proszę pana, przestań opowiadać bajki”.