Elena bez pośpiechu zeszła z ostatniego stopnia.
Każdy krok odbijał się echem w tej ciężkiej ciszy, w której nikt nie śmiał szeptać. Ludzie patrzyli to na nią, to na Iuliana, próbując połączyć elementy układanki, która straciła sens.
Iulian poczuł ucisk w żołądku.
— Elena… — wyszeptał z wymuszonym uśmiechem. Co za zaskoczenie…
Spojrzała na niego po raz pierwszy tego wieczoru. Nie z nienawiścią. Nie ze smutkiem. Ale z dystansem, który bolał bardziej niż jakakolwiek kłótnia.