„Kolejne wydarzenie?” – zapytał ktoś.
Evelyn zawahała się. „To była… rodzinna kolacja. Nic formalnego.”
Maya stanęła obok mnie, opanowana i profesjonalna. „To była prywatna kolacja” – powiedziała. „Trzydziestu dwóch gości. Pełna obsługa. Bez depozytu. Bez płatności”.
Evelyn gwałtownie się do niej odwróciła. „Nie odpowiadam przed tobą”.
„Nie musisz” – odpowiedziała spokojnie Maya. „Nasza umowa jest z gospodarzem. Faktura jest ważna”.
Evelyn znów zwróciła się do mnie. „Dobrze” – powiedziała, uśmiechając się zbyt sztywno. „Prześlij to do mojego biura. Moja asystentka się tym zajmie”.
Pokręciłem głową. „Płatność należy uiścić dziś wieczorem. Wydarzenie dobiega końca. Akceptujemy płatności kartą, przelewem lub czekiem potwierdzonym”.