Maya musiała do niego napisać. Widać to było. Przez lata zachowywała neutralność, ale neutralność kończy się w momencie, gdy ktoś zaczyna źle traktować pracowników i nadużywać firmy.
Głos Evelyn natychmiast stał się słodki. „Ethan! Kochanie, jesteś tutaj. Powiedz Claire, że sytuacja wymknęła się spod kontroli”.
Ethan spojrzał na mnie. „To prawda?” zapytał.
Mogłem wyrzucić z siebie każdą obelgę, jaką kiedykolwiek mi rzuciła – każdy żart o „małym służącym”, każdą protekcjonalną uwagę, za każdym razem, gdy traktowała restaurację jak swoją osobistą scenę. Zamiast tego postawiłem na prostotę.
„Zorganizowała dwa wydarzenia. Nie zapłaciła za żadne z nich. A dziś wieczorem powiedziała wszystkim, że „praktycznie jest właścicielką” tego miejsca”.
Evelyn zaśmiała się ostro. „To był żart. Wszyscy wiedzieli, że żartuję”.