W kabinie zapadła cisza.
Paul kontynuował:
— Najodważniejsza kobieta, jaką znamy, nie jest ani sławna, ani bogata. Jest matką, która wierzyła w nas, kiedy nic nie mieliśmy.
Pasażerowie zaczęli bić brawo.
Niektórzy płakali.
W kabinie zapadła cisza.
Paul kontynuował:
— Najodważniejsza kobieta, jaką znamy, nie jest ani sławna, ani bogata. Jest matką, która wierzyła w nas, kiedy nic nie mieliśmy.
Pasażerowie zaczęli bić brawo.
Niektórzy płakali.