…w drzwiach, z torbą wciąż na ramieniu i oddechem zamartym w gardle.
Kilka kroków od jej biurka stał.
Mężczyzna o ciepłym głosie. Mężczyzna, który uścisnął jej dłoń na plaży. Mężczyzna, z którym spędziła najdziwniejszą i najbardziej wyrazistą noc w swoim życiu.
Miał na sobie garnitur. Trzymał teczkę. I rozmawiał z dyrektorem firmy.
Elena poczuła, jak grunt usuwa jej się spod stóp.