To słowo uderzyło mnie mocniej niż cokolwiek innego.
Lekarz powiedział mi prawdę: Ana nie kochała Tomy. Listy były pisane pod jego naciskiem. Był agresywnym mężczyzną. Groził jej. Niedawno wykonany test DNA jasno wykazał: Maria była moim biologicznym dzieckiem.
Czułem, jak mój świat się wali.
Przez dziesięć lat wypędzałem własną córkę z mojego życia.
Maria opowiedziała mi wszystko. O tym, jak spała na dworcach kolejowych. O tym, jak pracowała od szesnastego roku życia. O tym, jak oszczędzała pieniądze lew po lwie. O tym, jak nigdy mnie nie nienawidziła. O tym, jak szukała mnie tylko wtedy, gdy nie miała już nikogo.
Uklęknąłem przy jej łóżku. Płakałem jak dziecko.
„Wybacz mi” – wyszeptałem. „Gdybym mógł cofnąć czas…”
Ścisnął moją dłoń.