— Pomagała czternaście razy przez piętnaście lat — Marina przewróciła stronę w notesie. — Łączny czas — czterdzieści dwa dni. Przy średniej stawce niani w Moskwie to daje około sto dwadzieścia sześć tysięcy rubli. Zostaje dług siedemset siedemnaście tysięcy.
— Ty… ty jesteś jakimś POTWOREM! — wydusił Igor. — Kto w ogóle prowadzi takie statystyki w rodzinie?
— Ja. Bo jestem ekonomistką. I bo zauważyłam dziwną prawidłowość — pieniądze u twojej mamy znikały zawsze na dwa–trzy dni przed twoimi „imprezami firmowymi”. Pamiętasz tamten sierpień, kiedy pilnie potrzebowała dwustu tysięcy na operację? A dzień później kupiłeś nowe zegarki. Breitling Navitimer, numer AB0127, cena — dwieście dwanaście tysięcy rubli.
Córka Alicja wyjrzała ze swojego pokoju:
— Mamo, tato, czemu krzyczycie?
— Idź odrabiać lekcje, słoneczko — powiedział szybko Igor. — My z mamą tylko… rozmawiamy.
Gdy drzwi za córką się zamknęły, odwrócił się do żony: