— Po rozwodzie mieszkanie dostaniesz ty, ale mieszkać w nim będzie moja mama — oświadczył mąż i uśmiechnął się kpiąco.

Marina powoli odłożyła kalkulator, którym przed chwilą liczyła domowy budżet. W salonie zaległa dzwoniąca cisza. Za oknem marcowe słońce oświetlało moskiewskie dachy, a w pokoju panował półmrok — Igor specjalnie zaciągnął zasłony przed rozmową.