Następnego ranka obudziłam się z tuzinem nieodebranych połączeń i siedmioma długimi wiadomościami od mamy — każda bardziej oskarżycielska od poprzedniej.
Mama: „Przesadzasz.”
Następnego ranka obudziłam się z tuzinem nieodebranych połączeń i siedmioma długimi wiadomościami od mamy — każda bardziej oskarżycielska od poprzedniej.
Mama: „Przesadzasz.”
Mama: „To było tylko lekkie klepnięcie.”
Mama: „Wszyscy zgodzili się, że mnie sprowokowałaś.”
Mama: „Przyjdź przeprosić, zanim tata jeszcze bardziej się wkurzy.”
Nie odpowiedziałam.