— Pani Halden? Dziękuję, że oddzwoniła. Otrzymałam pani wiadomość głosową wczoraj wieczorem… i myślę, że podjęła pani właściwą decyzję.
Moja siostra pstryknęła zdjęcie, gdy mama wrzeszczała na mnie w restau
— W jakiej sprawie? — zapytałam, z drżącym głosem.
— W sprawie zgłoszenia się do nas — odparła.
— Przeglądamy księgi rachunkowe firmy pani rodziców. Są tam nieprawidłowości wskazujące na możliwe oszustwa podatkowe i niewłaściwe wykorzystanie środków inwestorów.
Żołądek mi się ścisnął.
— Jak bardzo to poważne?