— Nigdy.
Po raz pierwszy Dariusz nie pochylił głowy.
Wyprostował plecy.
Nauczycielka odchrząknęła.
— Przepraszam, Dariuszu. Klaso… powinniśmy nauczyć się szanować to, czego nie rozumiemy.
To była lekcja potężniejsza niż jakikolwiek rozdział w podręczniku.
Kiedy Mihai wyszedł, jego kroki wyraźnie rozbrzmiały na korytarzu.
Nie spiesz się.
Nie naciskaj.
Jasne.
Podczas przerwy nikt już nie żartował.
Luis przytulił go łokciem.
— Mówiłem ci.