Publicité

Biedny student wsiadł do złego samochodu, nie wiedząc, że należy on do miliardera

Publicité

— Dzięki za podwózkę.

Szybko zeszłam na dół z plecakiem na ramieniu. Czułam na sobie jego wzrok. Odwróciłam się na sekundę. Okno wciąż było uchylone.

— Elena.

Zatrzymałam się.

— Tak?

— Zapomniałaś o czymś?

Serce mi podskoczyło.

Podeszłam. Trzymał w dłoni moją legitymację studencką.

— Wypadła, kiedy zasnęłaś.

Podał mi ją. Nasze palce zetknęły się na ułamek sekundy.

— Dziękuję.

— Masz piękne imię.

Publicité