ChatGPT сказал:
„Ty nawet chodzić nie potrafisz!” — syknął mężczyzna z pogardą, patrząc na nią z góry, szyderczy uśmiech błąkał się na jego ustach.
— „Po co tu przyszłaś? Nie rozumiesz? Twoje życie się skończyło. Ja… Ja mam nowe życie.”
„W końcu coś się udało!”
Elena nie odpowiedziała.
Po prostu spojrzała na nich. Na oboje.
On — nerwowy, spocony, z kołnierzykiem koszuli wygiętym jak jego sumienie.
Ona — doskonała, spokojna, zimna jak poczekalnia na oddziale intensywnej terapii.
— „Więc… po co tu przyszłaś?” — zapytała w końcu Elena, bez emocji, jej głos był płaski jak linia EKG bez pulsu.
— „Myślę, że najlepiej będzie powiedzieć ci wprost… zanim usłyszysz to od kogoś innego. Przeprowadzamy się.
Do mieszkania.
Do twojego mieszkania. No… kiedyś było nasze, ale… ja już nie mogę…” — wykonał niejasny gest w stronę nóg, jakby to wszystko wyjaśniało.
Elena sięgnęła po cienką teczkę leżącą na stole — przygotowaną, czekającą na ten moment.
— „Proszę.” — podała mu ją spokojnie.
— „Wszystko jest w środku.”
Testament.
Cesja własności.
Wszystko, czego potrzebowali, by zacząć.
— „Ja… już skończyłam.”
— „Oddajesz nam dom?” — zapytał zdezorientowany.
— „Tak po prostu?” — dodała jego towarzyszka, nie robiąc kroku do przodu.
— „Tak. Należy do niej.
Mam inne sprawy na głowie.”