A mój ojciec — Richard Halden — odchylił się na krześle, z kącikami ust uniesionymi w drwiącym uśmiechu.
— Dobrze ci tak — powiedział na tyle głośno, by wszyscy usłyszeli.
A wszystko dlatego, że poprawiłam mamę przy jej koleżankach, kiedy skłamała w błahostce — twierdząc, że rzuciłam studia MBA, podczas gdy w rzeczywistości zostały mi dwa semestry do końca.
Kiedy próbowałam się bronić, wybuchła.