„I jak? Wszystko dobrze?”
Albina odpisała:
„Już tak. Nareszcie tak.”
Spojrzała wokół siebie — na zasłony, które sama wybrała, na filiżankę, którą dostała w prezencie na trzydzieste urodziny, na półkę z książkami. Wszystko było na miejscu. I ona też.
Dziś zaczynała nowy rozdział. Bez dawnego ciężaru. Bez lęku, że znów ktoś przekroczy granicę. Bez czyjejś kontroli.
To nie była bajka. Nie wszystko było proste. Ale w tej historii to ona trzymała klucz.
I tym razem — nikt jej go nie odbierze.