Wyciągnął wydrukowany raport, założył okulary do czytania i zaczął przewijać stronę w dół.
Jego wyraz twarzy w ciągu kilku sekund przechodził przez kilka faz.
Przede wszystkim satysfakcjonująca satysfakcja.
A potem nastąpiło zamieszanie.
Potem coś, co zabrzmiało jak początek alarmu.
Wtedy jego twarz zrobiła się czerwona i powiedział głośno, że to nie ma sensu.
Pokój, w którym zapadła całkowita cisza
Dave zapytał ją, co ma na myśli.
Patricia próbowała złożyć papier i powiedziała, że laboratorium musiało popełnić błąd.
Robert sięgnął przez stół, nie podnosząc głosu, i wziął raport z jej rąk.
Założył okulary i czytał.
Cisza trwała kilka sekund.
Następnie Robert odłożył gazetę i szepnął Patricii, że wykopała sobie grób.
Nagle kazała mu wyjaśnić.
Robert oddał raport Dave'owi i poprosił go o przeczytanie zaznaczonego fragmentu.
Dave pochylił się do przodu.
Jego wyraz twarzy uległ zmianie, podobnie jak zmienia się twarz człowieka, gdy przeczyta coś, co nie spełnia jego oczekiwań.
Podniósł wzrok i powoli powiedział, że raport potwierdza, iż Sam jest jego synem.
Patricia odparła, że oczywiście, że tak, i że to nie jest problem.
Dave czytał dalej.
Potem spojrzał na Roberta.
Ostrożnie i cicho powiedział, że raport mówi jeszcze coś.
Robert skinął głową.
Dave odwrócił stronę i zwrócił się do Patricii.
Według dogłębnej analizy porównującej wszystkie trzy pokolenia, Robert nie był biologicznym ojcem Dave'a.
Kiedy stół przestał oddychać
Słowa te zapadły w pokój niczym coś nieodwracalnego.
Patricia zbladła.
Powiedział, że to absurd. Że te testy niczego nie dowodzą.
Robert spojrzał na nią z stanowczością, którą trudniej było znieść niż gniew.