— Nie waż się później przyczołgać z powrotem.
Ethan mruknął:
— Królowa dramatu.
— Nie waż się później przyczołgać z powrotem.
Ethan mruknął:
— Królowa dramatu.
Tata uniósł kieliszek.
— Za święty spokój.
Wyszłam, nie oglądając się za siebie.
Ale czegoś nie wiedzieli.