Trzy dni później skutki uderzyły pełną siłą.
Moja siostra pstryknęła zdjęcie, gdy mama wrzeszczała na mnie w restau
Zaczęło się od tego, że mama pojawiła się bez zapowiedzi pod moim mieszkaniem.
Nie otworzyłam drzwi, ale patrzyłam przez Judasza, jak krąży po korytarzu jak burza uwięziona w wąskiej przestrzeni.
— Anno! — krzyczała.
— Musimy porozmawiać!
Milczałam.
Zaczęła walić w drzwi.
— Detektyw Mills mówi, że dałaś jej jakieś dokumenty!
Wyolbrzymiasz to wszystko!