„Nie będę na to głosował” – powiedział mój ojciec, krzyżując ramiona. „Nie będę głosował za publiczną kastracją mojego syna. Znajdziemy inne rozwiązanie”.
„Nie ma innego wyjścia, Warren” – powiedziała Renee Holloway.
Obecni spojrzeli na nią.
Renee była milczącą ofiarą tego wszystkiego – kobietą uciszoną zastraszeniem. Ale teraz wstała. Położyła dłonie płasko na stole.
„Zgadzam się na warunki Autumn” – powiedziała Renee drżącym, ale z każdym słowem nabierającym mocy. „I idę o krok dalej. Jeśli Blake Lane pozostanie jedynym sygnatariuszem tego projektu albo jeśli zachowa prawo do unieważniania decyzji mojego departamentu, zrezygnuję”.
Ojciec spojrzał na nią zszokowany.
„Renee, jesteś z nami od dwudziestu lat…”
„A ja chciałabym zostać jeszcze dwadzieścia lat” – powiedziała. „Ale nie podpiszę się już na dokumencie, który Blake dostał w swoje ręce. Nie pójdę do więzienia za jego wizję. Albo on odejdzie z branży finansowej, albo ja odejdę. A jeśli dyrektor finansowy zrezygnuje w środku kryzysu płynności, powodzenia w znalezieniu banku, który pożyczy ci grosza”.
To był cios śmiertelny.
Rezygnacja Renée byłaby sygnałem dla całego rynku, że statek tonie. Ojciec o tym wiedział.
Był osaczony.
„Dobrze” – wyszeptał ojciec. „Dobrze. Akceptujemy warunki”.
„Nie!” – ryknął Blake.
Zerwał się i odsunął krzesło. Uderzyło o ścianę z głośnym hukiem.
„Kradniesz je” – krzyknął, wskazując na mnie drżącym palcem. „Taki był plan od samego początku. Wrobiłeś mnie. Czekałeś, aż będę bezbronny, a teraz planujesz zamach stanu”. Jesteś uzurpatorką, Autumn. – Jesteś zazdrosna, bo jesteś tylko sekretarką, a ja jestem wykonawcą.
Usiądź, Blake – powiedziała ostro Evelyn.
Nie usiądę – krzyknął Blake. – Jestem prezesem. Podpisałem umowy. Umówiłem się ustnie ze wspólnikami. Nie możecie tego robić beze mnie, bo tylko ja wiem, co im obiecałem.
W sali zapadła cisza.
Zmrużyłam oczy.
Co powiedziałaś? – zapytałam.
Blake zamarł.
Za późno zdał sobie sprawę, że powiedział za dużo.
Co im obiecałaś, Blake? – zapytałam cicho. – Co im obiecałaś, żeby dostać przedłużenie? Żeby dostać ten status „zablokowany”, o którym skłamałaś? Co zaoferowałaś w zamian?
Nic – wyjąkał. „Zwykłe sprawy związane z relacjami. Dobra wiara”.
„Panie Thorne” – przerwał mu Sterling.
Wszyscy się odwróciliśmy.
Sterling stał na końcu stołu. Trzymał teczkę, którą właśnie przyniósł zespół śledczy. Byli zajęci tworzeniem obrazu serwera w sąsiednim pokoju.
„Myślę, że zarząd powinien to zobaczyć” – powiedział Sterling. „Zespół IT właśnie odzyskał usunięty plik z folderu „Wysłane” Blake’a. To załącznik do osobistego e-maila wysłanego do dyrektora Harbor Key dwa tygodnie temu”.
„Nie czytaj tego” – powiedział Blake. Jego głos brzmiał jak szloch. „Sterling, tajemnica zawodowa między prawnikiem a klientem. Nie czytaj tego”.
„Jestem radcą prawnym, Blake” – powiedział Sterling chłodno. „A to jest dokument korporacyjny. Tajemnica zawodowa należy do zarządu, nie do ciebie”.
Sterling otworzył teczkę. Wyciągnął dokument.
„To umowa uzupełniająca” – oznajmił Sterling. „Umowa uzupełniająca dołączona do głównej umowy kupna. Nigdy nie została przekazana do działu prawnego. Nigdy nie została odnotowana w protokole. Podpisał ją Blake Lane”.
„Co tam jest napisane?” – zapytał ojciec. Wyglądał, jakby miał zaraz zwymiotować.
Sterling poprawił okulary. Spojrzał na dokument, a potem na Blake'a z mieszaniną niedowierzania i przerażenia.
„Jest tam napisane” – przeczytał Sterling na głos – „że Redwood Meridian Logistics, w zamian za korzystną cenę zakupu i sześćdziesięciodniowy okres zamknięcia, zgadza się zrzec wszelkich klauzul siły wyższej dotyczących opóźnień w regulacjach”.
„Siła wyższa?” – zapytała ostro Evelyn. „Klauzula o „bluźnierstwie”?”
„Tak” – potwierdził Sterling. „Ale to idzie jeszcze dalej”. „Klauzula czwarta: Kupujący gwarantuje, że jeśli projekt nie zostanie w pełni uruchomiony w ciągu dwunastu miesięcy, Redwood Meridian zapłaci karę wsteczną w wysokości dwudziestu procent całkowitej wartości gruntu, wynoszącą siedemnaście milionów dolarów, niezależnie od przyczyny opóźnienia”.
„Siedemnaście milionów” – policzyłem na głos. „Niezależnie od przyczyny. Niezależnie od tego, czy chodzi o strajk, huragan, czy problem z pozwoleniem, jesteśmy im winni siedemnaście milionów”.
„I” – kontynuował Sterling ciszej – „klauzula piąta: ta dodatkowa umowa pozostaje poufna i nie może zostać ujawniona kluczowym partnerom finansowym”.
Wpatruję się w nią.