Publicité

"Firma questo, altrimenti trascinerò la questione per anni."

Publicité

I tu jest sedno sprawy: nie wiedział nawet, co podpisałam. Polegał na swojej arogancji. Założył, że mój strach jest instynktowny.

W biurze Lucíi w Trianie panowała atmosfera biurokracji i profesjonalnego spokoju. Zamknęła drzwi i przełączyła telefon na tryb samolotowy.

„Wyjaśnię ci, dlaczego jego prawnik krzyczy” – powiedział.

Spojrzałem na nią, ale nie pytałem dlaczego. Już miałem jakieś podejrzenia. Potrzebowałem tylko potwierdzenia, żeby znów poczuć spokój.

„Wczoraj wieczorem Dario przedstawił ci umowę rozwodową, która zawierała pułapkę” – kontynuowała. „Zaproponował zakończenie konfliktu, jeśli zrezygnujesz z korzystania z penthouse'u. Ale ta umowa odnosi się do poprzedniego dokumentu… tego, który podpisał miesiąc temu, nie czytając go uważnie”.

Lucia położyła kopię na biurku. Była to poufna umowa spisana drobnym drukiem, podpisana przez oboje i poświadczona notarialnie.

„Pamiętasz, jak zasugerowałem, żebyś dodał klauzulę ochrony aktywów na wypadek, gdybyś chciał przenieść swoje aktywa?” – zapytał.

Skinąłem głową. Byłem kompletnie wyczerpany tą chwilą i podpisałem to, o co prosił, z ufnością, jak człowiek, który myśli: „Nigdy tego nie będę potrzebował”.

„No cóż, tak” – powiedziała. „Umowa stanowi, że jeśli Dario spróbuje przejąć jej aktywa lub zmusi ją do ich oddania pod presją finansową, automatycznie wchodzi w życie klauzula odszkodowawcza: traci wszelkie prawa do penthouse'u, jego wyposażenia i połowę wspólnego konta bankowego. Zgadza się również zapłacić karę na pokrycie kosztów sądowych i odszkodowań”.

Publicité