Protokół DEA istniał nie bez powodu.
Agenci, którzy byli emocjonalnie zaangażowani, popełniali błędy, przeoczyli kluczowe szczegóły, doprowadzili do śmierci siebie lub innych osób.
Wiedział, że miała rację, ale każda chwila spędzona z dala od śledztwa wydawała mu się zdradą pamięci Eleny.
W pokoju motelowym pachniało przemysłowym środkiem czyszczącym i starym dywanem, co sprawiało, że miejsce to wydawało się jeszcze bardziej odizolowane.
Marcus położył swoją służbową broń na stoliku nocnym z wielką precyzją, a następnie stos akt spraw, które zabrał ze swojego samochodu.
Osiem lat raportów, zeznań świadków i ślepych zaułków, które przeczytał tak wiele razy, że mógł je recytować z pamięci.
Jego ręce drżały, gdy odkręcał nakrętkę od butelki z wodą.
Drżenie nie miało nic wspólnego z chłodnym górskim powietrzem ani brakiem jedzenia.
To była czysta adrenalina zmieszana ze smutkiem.
Widok tej ciężarówki w jaskini, świadomość, że Sarah zginęła śmiercią gwałtowną, a Elena nadal była zaginiona, zburzyły niewielką pociechę, jaką zbudował wokół niepewności.
Przez osiem lat mógł sobie wmawiać, że po prostu zniknęli i gdzieś zaczęli nowe życie.
Teraz to złudzenie było niemożliwe.